Najpiękniej jest robić to, co w duszy gra

O „Morderstwie dla dwojga”, wymarzonej roli i pracy artystów – druga część rozmowy z Marcinem Sosińskim Najnowszy spektakl, w którym zagrałeś, „Morderstwo dla dwojga”, określasz mianem wyjątkowego dla siebie. Zdecydowanie tak. Jakiś czas temu byłem na takim etapie życia, że postanowiłem zrezygnować z aktorstwa. Z wielkim żalem, ale doszedłem do wniosku, że nie mogę już sobie na to pozwalać. Zbyt wiele rzeczy w tym zawodzie zaczęło mnie denerwować. I wtedy nagle pojawił się casting, w którym jak wół były podane wymagania idealnie mnie opisujące: aktor śpiewający, grający na fortepianie… Na początku wcale nie chciałem się zgłaszać, ale rodzice mnie namówili,…

0 Komentarzy

Byłem przekonany, że zostanę pianistą

Człowiek-orkiestra. Twardo stąpający po ziemi marzyciel. Otwarty i przesympatyczny, ujmujący skromnością i szacunkiem wobec innych. Rozmowa z artystą o tak szerokich horyzontach to nie tylko wielka przyjemność, ale też fantastyczna okazja, by czegoś nowego się nauczyć. Zapraszam do lektury pierwszej części wywiadu z Marcinem Sosińskim. Fot. Sebastian Glapiński Aktor dramatyczny, musicalowy, dubbingowy, aktor-lalkarz, kompozytor, reżyser, autor tekstów – uff, chyba niczego nie pominęłam. Chyba nie… Potrafiłbyś się zdecydować na jedną z tych profesji? Zależy, co bym za to dostał (śmiech). A serio – raczej bym nie umiał. Chociaż… Mimo że z wykształcenia jestem aktorem, coraz bardziej ciągnie mnie do tego,…

0 Komentarzy

Tu, gdzie mój świat…

Niesłychanie utalentowany i kreatywny, wciąż się rozwija i poszukuje. Lubi robić wszystko po swojemu. Nie boi się ryzykować. Właśnie spełnia swoje wielkie marzenie – wydaje solową płytę. Album „#lubiecie” może być zaskoczeniem dla tych, którzy znają go z teatralnej sceny. Tym razem nie ukrywa się za rolą, postacią, interpretacją tekstu kogoś innego. To jego nagie emocje, wrażliwość, puls. Do świata swoich słów i dźwięków zaprasza Franky – Kamil Franczak. Fot. Artur Wacławek Nasza poprzednia rozmowa miała miejsce prawie dwa lata temu. Przez ten czas wiele się zmieniło, toteż, jeśli pozwolisz, chciałabym do niej nawiązać. Planowałeś wydanie kolejnej płyty z zespołem…

0 Komentarzy

To, do czego widzowie nie mają przystępu…

O rekwizytach, przyszłości, fotografii - i nie tylko. Druga część rozmowy z Januszem Krucińskim Skoro mowa o twórcach – czytałam, że zdarzało się Panu samodzielnie robić rekwizyty, np. dziennik Jekylla. Czy dla ostatnio granych bohaterów – Ignacego Paderewskiego, Dżosera, Earla – też Pan coś przygotował? Jeśli chodzi o Earla, jestem na etapie wymyślania, co by to mogło być, ale na pewno coś będzie, bo to zwyczajnie lubię. A zaczęło się bardzo prozaicznie – nie mogłem się doprosić o jakiś rekwizyt. Cały czas to, co dostawałem, było namiastką, erzacem. Premiera się zbliżała. A aktor musi się nauczyć rekwizytu. Pomaga on opowiedzieć…

0 Komentarzy

Aktor analogowy

Człowiek niezliczonych talentów: tłumacz, twórca tekstów, poeta, aktor dubbingowy, wokalista rockowy, fotograf. Jeśli chodzi o musical – określenie „legenda” nie będzie nadużyciem. Jego nazwisko w obsadzie jest magnesem dla wielbicieli gatunku. Swoją osobowością i klasą potwierdza starą prawdę – im większy artysta, tym bardziej bezpretensjonalny i skromny, tym większy jego szacunek dla innych. Nie ukrywam, że ta rozmowa to jedno z moich największych spełnionych marzeń. Zapraszam do lektury pierwszej części wywiadu z Januszem Krucińskim. Kiedy dzwoniłam w sprawie rozmowy, określił Pan siebie mianem „aktora analogowego”. Otoczenie nie przekonuje Pana do zaistnienia w mediach społecznościowych? Istotnie, niejednokrotnie byłem nagabywany, kiedy wreszcie…

0 Komentarzy

Spotkanie z widzem jest istotą teatru

Z pewnością można go zaliczyć do grona kilku największych w Polsce ekspertów od musicalu. Ma ogromną wiedzę teoretyczną, ale jest też niezwykle wszechstronnym praktykiem. Moim rozmówcą jest Jacek Mikołajczyk – dyrektor artystyczny obchodzącego właśnie 75-lecie istnienia Teatru Syrena, a także teatrolog, doktor nauk humanistycznych, wykładowca uniwersytecki, tłumacz librett musicali i książek, reżyser oraz – co nie mniej ważne – pasjonat musicalu. Gosia JG: Właśnie mijają trzy lata, odkąd został Pan dyrektorem artystycznym Teatru Syrena. Może to czas na małe podsumowanie? Co uznałby Pan za największy sukces? Jacek Mikołajczyk: Trzy lata to minimalny okres trwania kadencji dyrektorskiej. Myślę, że dają one…

Możliwość komentowania Spotkanie z widzem jest istotą teatru została wyłączona

Robię swoje i wychodzę

Pełen sprzeczności. Wychowanek „Baduszkowej” i Teatru Muzycznego w Gdyni, który, jak mówi, do musicalu trafił przypadkiem. Wywiad stresuje go bardziej niż występ przed setkami ludzi. Twierdzi, że w musicalach woli grać niż je oglądać. Za to grono jego wielbicieli wśród odbiorców tego gatunku rośnie. Nic dziwnego – talent i wszechstronne umiejętności, które pokazuje, grając w zespole, a także w głównych rolach, są warte docenienia. Moim rozmówcą jest Paweł Mielewczyk – aktor Teatru Roma, odtwórca roli Sky’a w „Mamma Mia”, Jana Czaplewskiego w „Pilotach”, Radamesa w „Aidzie”, a ostatnio – Faceta w „Once”. Gosia JG: Bardzo dziękuję, że zgodził się Pan…

Możliwość komentowania Robię swoje i wychodzę została wyłączona

Zawsze można się zatrzymać

Doskonałą technikę łączy z umiejętnością przekazywania różnorodnych emocji. Zawsze stara się dostrzegać jasne strony życia. Przeszkody i trudności mobilizują ją i sprawiają, że jeszcze bardziej konsekwentnie dąży do celu. Lubi swoje koczownicze życie między różnymi teatrami, a akumulatory ładuje w rodzinnym Kościelisku. Wokalistka, aktorka, trenerka wokalna, organizatorka i… polonistka; laureatka wielu nagród, m.in. Teatralnej Nagrody Muzycznej im. Jana Kiepury dla najlepszej wokalistki musicalowej. Szanowni czytelnicy – oto Agnieszka Przekupień. Gosia JG: Ile czasu minęło od Twojego ostatniego występu w „Aidzie”? Jak on wyglądał? Agnieszka Przekupień: Ostatni spektakl zagrałam 11 marca. To był jeden z najdziwniejszych występów w moim życiu. Mimo…

Możliwość komentowania Zawsze można się zatrzymać została wyłączona

Wiem, po co idę

Zdarza mu się grać lubianych przez publiczność sympatycznych cwaniaczków, ale „drzemie w nim szaleniec”. Kręci go, kiedy na scenie włada rzędem dusz. Rockandrollowe serce nie przeszkadza mu w śpiewaniu lirycznych utworów Grechuty. Z równym wdziękiem oraz pewnością siebie nosi trampki i szpilki. Meine damen und herren, mesdames et messieurs – moim rozmówcą jest Kamil „Franek” Franczak, aktor chorzowskiego Teatru Rozrywki, wokalista grupy Zero Procent i autor tekstów. Gosia JG: Najpierw była muzyka, prawda? Opowiedz o tym. Kamil Franczak: Najpierw był dom. Moja starsza siostra udzielała się w przykościelnej scholi, trochę grała na gitarze – i to ona wprowadzała mnie w…

Możliwość komentowania Wiem, po co idę została wyłączona

Inne życie mi się nie śni

Pracowity i niezwykle aktywny; pochłonięty kolejnymi projektami artystycznymi. Nie ukrywa, że praca jest jego wielką pasją – kiedy o niej opowiada, błyszczą mu oczy. Zapraszam do przeczytania rozmowy z Jankiem Traczykiem – wokalistą, kompozytorem, autorem tekstów, aktorem musicalowym znanym z głównych ról w „Metrze”, „Notre Dame de Paris”, „Pilotach”, „Miss Saigon” i „Aidzie”. Gosia JG: Kiedy pojawiła się w Twojej głowie myśl, żeby robić to, co robisz? Janek Traczyk: To był na pewno proces. Ziarno zostało zasiane w dzieciństwie. W moim domu sporo było tradycji związanych ze śpiewaniem, poza tym zawsze występowałem w jakichś przedstawieniach. Gdy miałem 14 lat, zagrałem…

Możliwość komentowania Inne życie mi się nie śni została wyłączona