„A mury runą i pogrzebią stary świat…”? – „Folwark Zwierzęcy” w Teatrze Śląskim
Wysoki mur z kamiennych bloków zamyka przestrzeń. Przed nim kilkanaście jednakowych szarych skrzynek, które posłużą jako siedzenia. podium dla mówców, kamienie do budowy wiatraka. Wielki kierat po prawej stronie proscenium. Światło – czasem intensywne, pomarańczowoczerwone, w wielu momentach przyciemnione, pogrążające dużą część sceny w mroku. Wreszcie na końcu jasne i zimne, oświetla wydarzenia rozgrywające się przy błyszczących, metalowych stołach, przywodzących na myśl prosektorium. Ascetyzm i umowność scenografii Justyny Łagowskiej koresponduje ze schematyzmem i umownością literackiej paraboli. Fot. Przemysław Jendroska Adaptacji „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella podjął się Jan Klata – twórca kilkudziesięciu spektakli, ceniony i nagradzany za nowatorskie podejście do klasycznych…

