Tu, gdzie mój świat…

Niesłychanie utalentowany i kreatywny, wciąż się rozwija i poszukuje. Lubi robić wszystko po swojemu. Nie boi się ryzykować. Właśnie spełnia swoje wielkie marzenie – wydaje solową płytę. Album „#lubiecie” może być zaskoczeniem dla tych, którzy znają go z teatralnej sceny. Tym razem nie ukrywa się za rolą, postacią, interpretacją tekstu kogoś innego. To jego nagie emocje, wrażliwość, puls. Do świata swoich słów i dźwięków zaprasza Franky – Kamil Franczak. Fot. Artur Wacławek Nasza poprzednia rozmowa miała miejsce prawie dwa lata temu. Przez ten czas wiele się zmieniło, toteż, jeśli pozwolisz, chciałabym do niej nawiązać. Planowałeś wydanie kolejnej płyty z zespołem…

0 Komentarzy

50 twarzy Franka, czyli mój pierwszy raz… w teatrze po trzech miesiącach

Czy miewacie czasem tak, że słyszycie czyjś głos i przeżywacie swego rodzaju objawienie? Coup de foudre? Wiecie, że od teraz ten głos będzie Was prześladował i chcecie go słuchać jeszcze, jeszcze i jeszcze? Mnie się to zdarzyło po raz kolejny… Kilka miesięcy temu usłyszałam fragment próby do występu sylwestrowego w Teatrze Rozrywki. Kamil Franczak śpiewał „Writing’s on the Wall”. ŚPIEWAŁ tak, że Sam Smith naprawdę mógłby już nigdy nie wykonywać tego utworu. Widziałam Franka wcześniej w kilku przedstawieniach, wiedziałam, że ma talent i umiejętności. Ale to był właśnie ten moment – przysłowiowy grom z jasnego nieba. Dzień czy dwa później…

Możliwość komentowania 50 twarzy Franka, czyli mój pierwszy raz… w teatrze po trzech miesiącach została wyłączona

Wiem, po co idę

Zdarza mu się grać lubianych przez publiczność sympatycznych cwaniaczków, ale „drzemie w nim szaleniec”. Kręci go, kiedy na scenie włada rzędem dusz. Rockandrollowe serce nie przeszkadza mu w śpiewaniu lirycznych utworów Grechuty. Z równym wdziękiem oraz pewnością siebie nosi trampki i szpilki. Meine damen und herren, mesdames et messieurs – moim rozmówcą jest Kamil „Franek” Franczak, aktor chorzowskiego Teatru Rozrywki, wokalista grupy Zero Procent i autor tekstów. Gosia JG: Najpierw była muzyka, prawda? Opowiedz o tym. Kamil Franczak: Najpierw był dom. Moja starsza siostra udzielała się w przykościelnej scholi, trochę grała na gitarze – i to ona wprowadzała mnie w…

Możliwość komentowania Wiem, po co idę została wyłączona