Portret rodzinny (we wnętrzu)

Punktowe światło na chwilę wydobywa z mroku twarze – poważne, skupione, nieruchome. „Kto w płomieniach, kto w odmętach, kto w blasku słońca, kto w ciemnościach…” – płyną kolejne wersy pieśni „Who by Fire” Leonarda Cohena. Kontrastowe gry blasku i cieni, jak na obrazach barokowych mistrzów: Caravaggia, Rembrandta, będą współtworzyć dynamikę opowiadanej historii. Fot. Artur Wacławek Cała rodzina – matka, ojciec, córka i syn – ustawia się do wspólnego portretu. Zastygają w wystudiowanych, niewygodnych pozach, ze sztucznymi uśmiechami przyklejonymi do twarzy. Po chwili uśmiechy znikają, a oni rozchodzą się, każde w swoją stronę, jakby wcześniej trzymała ich razem tylko rama obrazu.…

0 Komentarzy

Między piekłem a niebem, czyli Nohavicy instrukcja obsługi życia – „Piekło i raj”

Pusta scena. Światło wydobywa z mroku proste, metalowe łóżko. Mężczyzna na nim budzi się, siada. Everyman – „pośmiewisko dziejów, bezimienny kurz” – nie wyróżnia się niczym. Kolejne dni jego życia, podobne do siebie, zlewają się w potoki szarości. Podejmowane decyzje są bardziej wynikiem splotu okoliczności niż świadomych działań. „Dwadzieścia lat mówiłem, dziś już mi się mówić nie chce” – zrezygnowany głos nie pozostawia żadnych złudzeń. Tak rozpoczyna się „Piekło i raj” – najnowszy spektakl Teatru Rozrywki. Krzysztof Prus, reżyser i scenarzysta, postanowił opowiedzieć historię bohatera pieśniami Jaromira Nohavicy, w niektórych kręgach w Polsce wręcz kultowego czeskiego kompozytora, barda i poety.…

0 Komentarzy