Ogniu, krocz za mną… – „MonsterS. Mordercze pieśni”

„Marionetki… Wszystko marionetki! Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…”. Ignacy Rzecki wypowiada te słowa w „Lalce”, przypatrując się ułożonej przez siebie w witrynie sklepowej wystawie zabawek. Przypomniały mi się, gdy zobaczyłam Alonę Szostak, która śpiewała utwór „Każdy wie” („Everybody Knows”), wczepiając się dłońmi w dwa sznury, niczym marionetka. Kto lub co determinuje ludzkie działania? Jaki sens mają podejmowane przez nas próby i dążenia? Jak bardzo jest istotne, gdzie się urodziliśmy, kogo spotkaliśmy na naszej drodze, kto nas kształtował? A może decyzja, kim jesteśmy i po której stronie stajemy…

0 Komentarzy

Piekielna polityka, rebeliancki punk – „Korfanty. Rebelia!” w Teatrze Śląskim

Wy, głosiciele idei, owładnięci marzeniami o stwarzaniu świata na nowo bez względu na cenę; wy, na wieki zainfekowani romantycznym szaleństwem, domagający się „rządu dusz”, gotowi diabłu duszę oddać za zwycięstwo własnych ambicji – jakie macie prawo żądać od ludzi, by za wami poszli? Jakie macie prawo wymagać od matek, by oddawały wam swoje dzieci? By ich krew użyźniała ziemię, po której będziecie stąpać, obwieszczając własne klęski i zwycięstwa? Fot. Przemysław Jendroska Robert Talarczyk bohaterem najnowszej reżyserowanej przez siebie sztuki uczynił Wojciecha Korfantego. Posła do Reichstagu, endeka-nacjonalistę, populistę i radykała, ludowego trybuna, zagorzałego katolika, dyktatora III powstania śląskiego. To drugi w…

0 Komentarzy

Mężczyźni umierają w listopadzie – „Empuzjon”

Na międzywojennych pocztówkach jedno z pierwszych na świecie sanatoriów leczenia chorób „gardlanych i piersiowych” w Görbersdorfie (dziś Sokołowsko) wygląda jak Hogwart. Mury z ciemnoczerwonej cegły, neogotyckie krużganki i okrągłe wieże, okna zakończone ostrymi łukami… Coś musi być w tym miejscu i jego aurze, skoro najpierw w literacką podróż w tamte rejony wyruszyła Joanna Bator („Gorzko, gorzko”), a niedawno Olga Tokarczuk w „Empuzjonie”. Ubiegłoroczna powieść noblistki jest gęsta od znaczeń (i nie chodzi tylko o paralelę z "Czarodziejską górą" Manna), a aluzje i literackie odniesienia oplatają ją niczym rozległe niteczki grzybni. Dodajmy do tego zmienną, migotliwą narrację, językową wybujałość i nałożoną…

0 Komentarzy