Dobrze widzi się tylko sercem (z czekolady) – „Serce z czekolady”

Królewna Płaczula łzy rzewne lejeI nikt w pałacu nie wie, co się dzieje!Ni król- ojciec, ni matka – czyja to jest wina?Skąd te fochy i dąsy, i złośnicy mina?W przedostatni czerwcowy weekend Małą Sceną Teatru Rozrywki zawładnęli Król i Królowa baśniowej krainy wraz z całym dworem – a to za sprawą bajki muzycznej „Serce z czekolady” w reżyserii Sławomira Banasia. Przedstawienie dla najmłodszych widzów (rekomendowane przez teatr od czwartego roku życia) opowiada o pewnej płaczliwej i wciąż niezadowolonej królewnie. Przyczyn jej zachowania próbują doszukać się wszyscy, począwszy od zatroskanych rodziców, na goniącej za sensacją dziennikarce kończąc. A może jakiś łotr…

0 Komentarzy

Płetwy w górę! – „Dzielny Głębinek”

Jak przez mgłę pamiętam momenty, kiedy do szkoły podstawowej, w której się uczyłam, przyjeżdżały objazdowe teatrzyki dla dzieci. Spędzano wtedy uczniów młodszych klas do sali gimnastycznej; niewątpliwie w którejś z prezentowanych opowiastek pojawiły się krasnoludki, bo odklejająca się broda jednego z nich wbiła mi się w pamięć. Kojarzę też ledwie stojące dekoracje i tandetne kostiumy. Oczywiście można to zrzucić na karb czasów – lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku, tak chętnie dziś cytowane w modzie czy designie, były zgrzebne i w codzienności swej dalekie od atrakcyjności. Ale takiej wymówki nie można było już użyć wiele lat później. „Będąc młodą nauczycielką”, skorzystałam z…

0 Komentarzy