Spaleni słońcem – „Hair”
W pomieszczeniu panuje półmrok. Pozbawiona dekoracji scena z boków i z tyłu obramowana jest metalowymi konstrukcjami przypominającymi rusztowania. Z rozstawionych na niej naczyń ulatuje zapach palonych kadzideł, uderzający egzotyczną, duszną intensywnością.Jesteśmy w hippisowskiej komunie sprzed prawie 60 (!) lat. W pustej przestrzeni pojawia się grupa młodych ludzi. Kobiety w zamaszystych, długich, kolorowych spódnicach i bluzkach w stylu etno, mężczyźni w haftowanych spodniach-dzwonach, fantazyjnych kamizelkach. Dżins, zamsz, kwiatowe wzory, opaski, mnóstwo biżuterii. I oczywiście długie włosy. Młodzi biorą naczynia w dłonie i rozpoczynają upojny taniec. Nadchodzi Era Wodnika… Fot. Kamil Szpilski Pod koniec lat 60. przez Amerykę przetaczała się rewolucja dzieci-kwiatów.…

