Wiem, po co idę
Zdarza mu się grać lubianych przez publiczność sympatycznych cwaniaczków, ale „drzemie w nim szaleniec”. Kręci go, kiedy na scenie włada rzędem dusz. Rockandrollowe serce nie przeszkadza mu w śpiewaniu lirycznych utworów Grechuty. Z równym wdziękiem oraz pewnością siebie nosi trampki i szpilki. Meine damen und herren, mesdames et messieurs – moim rozmówcą jest Kamil „Franek” Franczak, aktor chorzowskiego Teatru Rozrywki, wokalista grupy Zero Procent i autor tekstów. Gosia JG: Najpierw była muzyka, prawda? Opowiedz o tym. Kamil Franczak: Najpierw był dom. Moja starsza siostra udzielała się w przykościelnej scholi, trochę grała na gitarze – i to ona wprowadzała mnie w…

