The show must go on – „Quo Vadis”

Henryk Sienkiewicz skonfrontował w „Quo Vadis” dwa światy – rozmiłowaną w doczesności cywilizację rzymską oraz rodzące się chrześcijaństwo. Nie ukrywał przy tym, że patrzy z chrześcijańskiego punktu widzenia, a jego powieść ma akcentować wyższość nowej religii nad patrycjuszowskim rozpasaniem. Cóż – wielu krytyków tuż po wydaniu utworu u schyłku XIX wieku twierdziło, że autor bardziej przekonująco odmalował tych odpychających i lubieżnych pogan niż ich pokornych, pełnych wiary antagonistów. Można nazywać autora „Trylogii” (za Gombrowiczem) „pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym”. Można kpić z fabularnego schematu biegu do ołtarza z przeszkodami, który z takim upodobaniem stosował w swoich powieściach, i krytykować to, że z…

0 Komentarzy

Krwawe gody – „Dracula”

Dawno, dawno temu, zanim niejaka Stephanie Meyer uczyniła zeń chodzącego do amerykańskiej szkoły średniej nastolatka o błyszczącej w słońcu skórze, a bijąca rekordy popularności ekranizacja dała mu twarz cierpiącego na chroniczne problemy gastryczne Roberta Pattinsona – wampir zaistniał jako jeden z najsilniejszych i najbardziej uniwersalnych mitów w kulturze. Samo określenie pojawiło się w pierwszej połowie XVIII wieku, ale wzmianki o istotach funkcjonujących pomiędzy światem żywych i umarłych, czerpiących siły witalne z wysysania ludzkiej krwi, znane są od starożytności, a ludowe podania pełne są strzyg, likantropów i demonów. Prawdziwy korowód upiorów trafił do literatury na przełomie XVIII i XIX wieku, wraz…

Możliwość komentowania Krwawe gody – „Dracula” została wyłączona