Jeszcze będzie „prawie normalnie”? – „Next to Normal”

W trylogii „Niezgodna” Veroniki Roth, intrygującej dystopijnej wizji przyszłości, pojawia się motyw serum pamięci. Wypijając je, zapomina się o wszystkim, także o cierpieniu i bólu, których się doświadczyło. Jednak preparat sprawia też, że znikają wspomnienia związane z najbliższymi. Nie rozpoznaje się ich twarzy, nie pamięta się, kim byli. Co jest lepsze? Życie bez wspomnień, rozpoczęcie od nowa z czystą kartą, czy posiadanie ich ze świadomością, że nieodłącznym ich elementem jest rozpacz? Podobno cierpienie kształtuje – ale czy można mówić o jego budującej roli, kiedy wpływa na życie całej rodziny dzień po dniu, zmieniając ją na zawsze? Ból od kilkunastu lat…

Możliwość komentowania Jeszcze będzie „prawie normalnie”? – „Next to Normal” została wyłączona

50 twarzy Franka, czyli mój pierwszy raz… w teatrze po trzech miesiącach

Czy miewacie czasem tak, że słyszycie czyjś głos i przeżywacie swego rodzaju objawienie? Coup de foudre? Wiecie, że od teraz ten głos będzie Was prześladował i chcecie go słuchać jeszcze, jeszcze i jeszcze? Mnie się to zdarzyło po raz kolejny… Kilka miesięcy temu usłyszałam fragment próby do występu sylwestrowego w Teatrze Rozrywki. Kamil Franczak śpiewał „Writing’s on the Wall”. ŚPIEWAŁ tak, że Sam Smith naprawdę mógłby już nigdy nie wykonywać tego utworu. Widziałam Franka wcześniej w kilku przedstawieniach, wiedziałam, że ma talent i umiejętności. Ale to był właśnie ten moment – przysłowiowy grom z jasnego nieba. Dzień czy dwa później…

Możliwość komentowania 50 twarzy Franka, czyli mój pierwszy raz… w teatrze po trzech miesiącach została wyłączona