„Ten głos nawiedzał mnie…”. Upiór – twórca i niszczyciel
Jak pisać o musicalu, o którym napisano już wszystko? „Upiora w Operze” zobaczyłam najpierw w wersji filmowej. Produkcja Joela Schumachera z Gerardem Butlerem (tu powinna być emotka omdlewająca ;)) ukształtowała na wiele lat moje spojrzenie na tę historię. Tak było aż do maja tego roku, kiedy zobaczyłam „Upiora…” na deskach Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Teraz, w grudniu, udało mi się powtórzyć to doświadczenie. Może odrobina iluminacji? Kiedy gasną światła, a na scenę wkraczają licytator i jego pomocnicy, z boku, prawie niezauważalnie staje wózek inwalidzki ze schorowanym mężczyzną w podeszłym wieku. Po drugiej stronie pojawia się tajemnicza kobieta w…

