„Ten głos nawiedzał mnie…”. Upiór – twórca i niszczyciel

Jak pisać o musicalu, o którym napisano już wszystko?  „Upiora w Operze” zobaczyłam najpierw w wersji filmowej. Produkcja Joela Schumachera z Gerardem Butlerem (tu powinna być emotka omdlewająca ;)) ukształtowała na wiele lat moje spojrzenie na tę historię. Tak było aż do maja tego roku, kiedy zobaczyłam „Upiora…” na deskach Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Teraz, w grudniu, udało mi się powtórzyć to doświadczenie. Może odrobina iluminacji? Kiedy gasną światła, a na scenę wkraczają licytator i jego pomocnicy, z boku, prawie niezauważalnie staje wózek inwalidzki ze schorowanym mężczyzną w podeszłym wieku. Po drugiej stronie pojawia się tajemnicza kobieta w…

Możliwość komentowania „Ten głos nawiedzał mnie…”. Upiór – twórca i niszczyciel została wyłączona

Ostatecznie rodzina to rodzina – „Rodzina Addamsów”

Mówi się, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Z rodziną Addamsów – z pewnością! Pod warunkiem jednak, że dorównuje się jej oryginalnością. W przeciwnym razie wypada się bardziej blado niż posągowa małżonka głowy rodu. A co, jeśli się pragnie stać częścią tego rodzinnego zdjęcia? Addamsowie zajmują ogromną, aczkolwiek nierzucającą się w oczy przypadkowym przechodniom  posiadłość w sercu Central Parku. Tam też pewnego dnia uroczy młodzieniec, Lucas, poznaje Wednesday – wyraźnie zafascynowaną klimatami gotyckimi panienkę, strzelającą z kuszy do gołębi. Zamiast czmychać czym prędzej, pozwala, by młoda dama trafiła go prosto w serce (na szczęście niedosłownie). A że młodzian…

Możliwość komentowania Ostatecznie rodzina to rodzina – „Rodzina Addamsów” została wyłączona

Dyskretny urok gitary i basu, czyli TU gra Jan z zespołem

Wpadające w ucho, niebanalne utwory, nieco rockowego hałasowania, szczypta wzruszeń, świetna interakcja z publicznością, a także nieformalny, prawie domowy nastrój – każdy, kto przyszedł do łódzkiego klubu TU na koncert Janka Traczyka z zespołem, mógł tego doświadczyć.   W TU, niewątpliwie miejscu z duszą, urządzonym w kamienicy i jakby wprost stworzonym do takich muzycznych spotkań, artysta pojawił się 16 listopada w towarzystwie Kuby Chmielarskiego (gitary), Bartka „Bartozziego” Wojciechowskiego (gitara basowa) i Bartosza Mikołaja Nazaruka (perkusja). Koncert zaczął się od kilku utworów dobrze znanych. „Wołam do ciebie”, „Już wiem”, „Mój dom” czy wreszcie „Chciałbym to być ja”, rockowo podrasowane, zabrzmiały świetnie,…

Możliwość komentowania Dyskretny urok gitary i basu, czyli TU gra Jan z zespołem została wyłączona

„Notre Dame de Paris” – cud, który zdarzył się w Gdyni

Pewnego dnia, kilkanaście lat temu, nie pamiętam już, w jakich okolicznościach, usłyszałam „Belle” – utwór po francusku, w języku, w którym każda piosenka brzmi lepiej. Był absolutnie urzekający – trzy piękne męskie głosy, z których wtedy kojarzyłam jedynie Garou. Znalazłam informację, że to utwór z musicalu „Notre Dame de Paris”, opartym na XIX-wiecznej powieści Victora Hugo. Jakiś czas później usłyszałam „Le Temps de Cathedrales”, który okazał się jeszcze piękniejszy. Potem m.in. „”Sans Papieres” i „Condamnes”. Powoli poznawałam coraz więcej fragmentów spektaklu. Do kilkunastu wybranych wracałam przez lata. Powiedziałam sobie, że jeśli kiedykolwiek w Polsce ktokolwiek zrobi ten musical – pojadę.…

Możliwość komentowania „Notre Dame de Paris” – cud, który zdarzył się w Gdyni została wyłączona