Tak się robi rocka (w ROMIE!) – „We Will Rock You”

Jukebox musical z kompozycjami grupy Queen? Przecież to przepis na murowany hit! Aż dziw bierze, że „We Will Rock You” miał premierę na West Endzie dopiero w maju 2002 roku. I mimo że krytycy przyjęli go raczej chłodno, słabości upatrując przede wszystkim w libretcie autorstwa Bena Eltona, spektakl pozostał tam przez kolejne dwanaście lat, budząc entuzjazm ponaddwutysięcznej widowni gromadzącej się co wieczór w Dominion Theatre. W międzyczasie odbył też triumfalny pochód przez świat, trafiając w tak egzotyczne miejsca jak Kapsztad, Osaka czy Bangkok, a nawet – na pokład gigantycznego statku wycieczkowego. Niedługo zaś wraca do Londynu – wznowienie po dziewięciu…

0 Komentarzy

Na zawsze – Superstar! – „Jesus Christ Superstar” (wersja koncertowa)

To nie będzie recenzja. Zbyt wiele z tym musicalem wiąże się emocjonalnych wspomnień, bym mogła taką napisać. Przez kilkanaście lat w okresie Wielkiego Postu zabierałam na ten musical kolejne grupy gimnazjalistów. Wraz z moimi uczniami byłam na przedostatnim pokazie – 20 lutego 2019 roku. Ale chodziłam na „Jesusa” również sama; spektakl stał się dla mnie swoistymi rekolekcjami. „Jesus Christ Superstar”, legendarna rock-opera stworzona przez duet: Andrew Lloyd Webber i Tim Rice, przez prawie dwadzieścia lat święciła triumfy na scenie chorzowskiego Teatru Rozrywki. Oryginalna inscenizacja Marcela Kochańczyka od premiery w 2000 roku gromadziła kolejne pokolenia widzów. Niejeden powracał wielokrotnie, by chłonąć…

0 Komentarzy

„This is a Man’s World” – „West Side Story”

Wiele słynnych, klasycznych musicali serwuje widzom eskapizm w czystej postaci, ani przez chwilę się z tym nie kryjąc. Chodzi o to, by odbiorca na kilka godzin oderwał się od rzeczywistości i zanurzył w nierealną krainę wypełnioną piękną muzyką oraz widowiskowymi scenami tanecznymi. „West Side Story” ma wszelkie warunki, by w taką definicję się wpisywać – zarówno muzyka, jak i choreografia stały się legendarne, a młodzi, zdolni wykonawcy w obsadzie oraz kolorowe stroje dopełniają reszty. Fot. Michał Heller/OiFP Kiedy jednak choreograf Jerome Robbins wpadł na pomysł wystawienia na Broadwayu nowej wersji „Romea i Julii” i zwrócił się z nim do kompozytora…

0 Komentarzy

Najdobrzej jest, czyli „Morderstwo dla dwojga” (a spektakl na cztery ręce)

Dahlia Whithey, egzaltowana dama w średnim wieku (połączenie nieco młodszej Hiacynty Bukiet z nieco starszą Janice z „Przyjaciół”), urządza przyjęcie urodzinowe-niespodziankę dla swojego męża. Czas płynie, żona wita schodzących się gości, wszyscy niecierpliwie oczekują przybycia solenizanta. Kiedy ten wreszcie się pojawia – pada strzał… Musical „Morderstwo dla dwojga” odtwarza klasyczne ramy utworu detektywistycznego. Mamy więc odwrócony porządek fabuły (rozpoczyna się od zalegającego na podłodze trupa, otoczonego książkami, które właśnie niósł), drobiazgowe śledztwo mające doprowadzić do wyjaśnienia, kto i dlaczego zabił popularnego… autora kryminałów (wszak odrobina metatekstowej zabawy nie zaszkodzi), zamkniętą przestrzeń (dom Whitneyów) oraz ograniczony krąg podejrzanych (żona i goście…

0 Komentarzy

Muzyka, uczucia i odkurzacz, czyli „Once” upon a time in… Dublin

Dziewczyna spotyka chłopaka... Wszystkich, którzy jęknęli teraz w duchu (lub na głos): „Eee, serio? Ileż można!” informuję, że owszem, tak rozpoczyna się „Once”. I tak mogłabym też zacząć, pisząc o ludziach, bez których tego tytułu by nie było – o Markécie Irglovej i Glenie Hansardzie. Czeska piosenkarka i irlandzki muzyk najpierw stworzyli indiefolkowy duet The Swell Season. W 2007 roku powstał skromny film Johna Carneya, z Irglovą i Hansardem w rolach głównych oraz ze stworzoną przez nich muzyką, który okazał się niespodziewanym sukcesem (otrzymał m.in. nagrodę publiczności na największym festiwalu filmów niezależnych Sundance i Oscara za piosenkę „Falling Slowly”). Wreszcie…

0 Komentarzy

Z pierwszego rzędu oglądany – musicalowy kwiecień

Powrót do (niedalekiej) przeszłości, czyli (nie)comiesięczne podsumowania, zestawienia i konkluzje *** News miesiąca to niewątpliwie informacja Teatru Syrena o zapowiedzianej na 2023 rok polskiej premierze „Six” – jednego z najgłośniejszych musicali ostatnich lat. Wiadomość okazała się na tyle zdumiewająca, że sporo osób nerwowo zaczęło sprawdzać, czy nie jest to aby spóźniony primaaprilisowy żart. Na szczęście nie – dyrektor artystyczny Jacek Mikołajczyk trzyma rękę na pulsie, a teatr przy Litewskiej wyrósł dzięki niemu na najciekawszą musicalową scenę stolicy. Do „Six” zapowiadany jest otwarty casting; giełda nazwisk wśród fanów gatunku już ruszyła. Tymczasem warto wybrać się do Syreny na „Bitwę o tron”…

0 Komentarzy

Sens życia według „Kotów” (w Teatrze Rozrywki)

Wyginają się grzbiety, miękko stąpają łapki. Czasem znienacka rozlegnie się lekkie, pełne irytacji prychnięcie. Pod rozgwieżdżonym niebem, w mroku opustoszałej fabryki koty zbierają się na doroczny bal. Wyczekują swojego przywódcy, Nestora. Tej nocy jeden z dachowców otrzyma szansę na odkupienie i kolejny żywot. Hmmm… Brzmi nieco dziwnie? Podobno pewnego dnia Andrew Lloyd Webber przed podróżą samolotem kupił „Wiersze o kotach” noblisty T.S. Eliota, a po przeczytaniu ich uznał, że to materiał na musicalowy hit. Dlaczego? Nie mam pojęcia, ale, jak powiadają, kto bogatemu zabroni? Toteż swój pomysł wcielił w życie. Stworzył musical, którego szczątkową fabułę można streścić w kilku zdaniach.…

Możliwość komentowania Sens życia według „Kotów” (w Teatrze Rozrywki) została wyłączona

Podsumowanie roku – alfabetyczny i całkowicie subiektywny przegląd pierwszorzędnych kreacji aktorskich

W ubiegłym roku byłam w teatrze 35 razy (biorąc pod uwagę tylko spektakle, bez koncertów i recitali). Niektóre przedstawienia widziałam po kilka razy, inne raz. Nie było ani jednego, po którym wyszłabym z poczuciem zmarnowanego czasu. Po niektórych nosiłam w sobie przemyślenia przez wiele dni. A jeśli po jakimś nie byłam w stu procentach zachwycona, doceniałam scenografię, choreografię, kostiumy, a przede wszystkim - umiejętności artystów. Z całym przekonaniem stwierdzam, że polskie teatry muzyczne to skarbiec – któregokolwiek się nie odwiedzi, trafia się na fantastycznych ludzi, profesjonalistów o niezwykłych talentach wokalnych, tanecznych i aktorskich. Ich umiejętności budzą mój nieustanny zachwyt. Wciąż…

Możliwość komentowania Podsumowanie roku – alfabetyczny i całkowicie subiektywny przegląd pierwszorzędnych kreacji aktorskich została wyłączona

„Gdy narasta zło, co byś zrobił?” – „Cabaret” w Teatrze Rozrywki

Zło jest dlatego banalne, że można go nie dostrzegać, można o nim nie myśleć, można je mnożyć w nieskończoność, koncentrując uwagę na czymś innym.Hannah Arendt Na „Cabaret” w Teatrze Rozrywki miałam pójść wczesną wiosną 2020 roku. Wielu z nas miało wtedy różne plany… W ciągu kolejnych miesięcy, kiedy „otwierano kulturę”, byłam na kilku koncertach i spektaklach, ale na ten musical czekałam prawie półtora roku. Gdy tylko pojawiał się w repertuarze, następowało zamknięcie, przesunięcie, odwołanie – jakby trwał jakiś przeklęty Dzień Świstaka. „Cabaret” stał się moją obsesją. Oglądałam nieliczne dostępne w Internecie materiały z prób, słuchałam wypowiedzi twórców, a oczekiwania puchły…

Możliwość komentowania „Gdy narasta zło, co byś zrobił?” – „Cabaret” w Teatrze Rozrywki została wyłączona

Tarte à la carte! „Waitress” w Teatrze Muzycznym ROMA

Czy komuś się to podoba, czy nie, Teatr Muzyczny ROMA traktowany jest w naszym kraju jako wizytówka musicalu. Na scenie przy Nowogrodzkiej w ciągu ponad dwudziestu lat pojawiły się najbardziej znaczące tytuły z klasyki gatunku, a wiele inscenizacji przeszło do legendy. Obrotowa scena w „Nędznikach”, padający deszcz w „Deszczowej piosence” – kolejne przedstawienia zachwycały pomysłami, olśniewały scenografią i kostiumami. Nic więc dziwnego, że teatr pod kierownictwem Wojciecha Kępczyńskiego wyrobił sobie opinię najbardziej widowiskowego. Jeśli ktoś nie jest zagorzałym fanem musicali, a będzie chciał zobaczyć taki spektakl, często zdecyduje się właśnie na ROMĘ – ze względu na wspomnianą spektakularność. Bo przecież…

Możliwość komentowania Tarte à la carte! „Waitress” w Teatrze Muzycznym ROMA została wyłączona