The show must go on – „Quo Vadis”

Henryk Sienkiewicz skonfrontował w „Quo Vadis” dwa światy – rozmiłowaną w doczesności cywilizację rzymską oraz rodzące się chrześcijaństwo. Nie ukrywał przy tym, że patrzy z chrześcijańskiego punktu widzenia, a jego powieść ma akcentować wyższość nowej religii nad patrycjuszowskim rozpasaniem. Cóż – wielu krytyków tuż po wydaniu utworu u schyłku XIX wieku twierdziło, że autor bardziej przekonująco odmalował tych odpychających i lubieżnych pogan niż ich pokornych, pełnych wiary antagonistów. Można nazywać autora „Trylogii” (za Gombrowiczem) „pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym”. Można kpić z fabularnego schematu biegu do ołtarza z przeszkodami, który z takim upodobaniem stosował w swoich powieściach, i krytykować to, że z…

0 Komentarzy

Nakręca mnie nieprzewidywalność teatru

Wśród polskich widzów musicalu nie ma chyba nikogo, kto nie znałby jego nazwiska. Uwielbia go publiczność, doceniają krytycy, a realizatorzy chętnie zatrudniają w swoich projektach.Jest absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia w Gliwicach w klasie saksofonu, Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego im. K. Kieślowskiego w Katowicach na kierunku organizacja produkcji filmowej i telewizyjnej, wreszcie – Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na kierunku wokalistyka (specjalność musical).Mimo młodego wieku ma za sobą kilkanaście lat doświadczenia scenicznego. Zadebiutował jako nastolatek w 2008 roku rolą Pinokia w Gliwickim Teatrze Muzycznym. Potem zagrał m.in. w „High School Musical”, „Dźwiękach muzyki”…

0 Komentarzy

Czy leci z nami pilot? – „Pilot i Mały Książę”

Kiedy jakiś czas temu pracowałam nad tą recenzją, w mediach pojawiła się informacja, że producenci „Pilota i Małego Księcia” z dnia na dzień podjęli decyzję o zdjęciu spektaklu z afisza po zaledwie sześciu tygodniach od premiery. Biorący w nim udział artyści dowiedzieli się o tym z lakonicznych informacji, które zostały do nich przesłane (niektórzy pisali o tym w swoich mediach społecznościowych). W nielicznych komentarzach ze strony realizatorów pojawiły się wzmianki, jakoby spektakl miał wrócić w zmienionej formie i innej lokalizacji. W chwili publikacji tego tekstu nie było jednak żadnych konkretnych wiadomości na ten temat. Poniższa recenzja ma więc jedynie wartość…

0 Komentarzy

Natural Born… Teenagers – „Heathers”

Wyobraźcie sobie Quentina Tarantino, Roberta Rodrigueza albo Olivera Stone’a (z czasów „Urodzonych morderców”), którzy kręcą film dla nastolatków. Żaden z wywrotowej reżyserskiej świętej trójcy lat 90. nie uczynił tego być może dlatego, że… taki film powstał już wcześniej. „Heathers” (w Polsce znany jako „Śmiertelne zauroczenie”) został zrealizowany w 1988 roku przez Michaela Lehmanna na podstawie scenariusza Daniela Watersa. Kilkanaście lat później Laurence O'Keefe i Kevin Murphy zaprezentowali musical nim inspirowany – w 2014 roku na Off-Broadwayu, a w 2018 w Londynie.Od 7 września tego roku na deskach warszawskiego Teatru Syrena można oglądać polską wersję „Heathers” w reżyserii Agnieszki Płoszajskiej. Szkoła…

0 Komentarzy

Pierwiastek ludzki – „Curie – trzy kolory”

Z zachowanych zdjęć – czarno-białych lub w sepii, pochodzących z różnych okresów życia – spogląda poważnie, śmiało, bez skrępowania. Ciemne oczy, upięte kręcone włosy. Noblistka, patronka szkół, postać z podręcznika – Maria Skłodowska-Curie.Artur Żymełka postanowił ożywić pomnik i opowiedzieć życie słynnej naukowczyni muzyką, światłem, a przede wszystkim – ruchem. Stworzył scenariusz, choreografię i wyreżyserował przedstawienie „Curie – trzy kolory”, które swoją prapremierę miało 13 września br. w Teatrze Rozrywki. Spektakl otwiera symboliczna scena: tancerze ubrani w cieliste stroje z naszytymi strukturalnymi wzorami chemicznymi w neonowych barwach stają się jądrem i elektronami atomu. Wizja stanowi efektowny prolog, po którym następują kolejne…

0 Komentarzy

Wszystkie drogi prowadzą na scenę

Wyobraźcie sobie nieśmiałą dziewczynkę, która na lekcjach woli pozostać niezauważona, ale występ w szkolnym karaoke sprawia, że nie można już zignorować jej głosu. Dziewczynkę, która rozpoczyna zajęcia wokalne... w klubie garnizonowym i występuje na festiwalach piosenki żołnierskiej. W tej opowieści o (krętej) drodze na scenę pojawia się też szkolne koło teatralne, technikum fryzjerskie oraz nietypowe podróże.Utalentowana, przebojowa, z optymizmem przyjmująca to, co się wydarza, o zaraźliwym śmiechu, konsekwentnie dąży do wyznaczonych celów. Kit de Luca w „Pretty Woman”, Anita w „West Side Story”, Anna z Kleve w „Six”, Killer Queen w „We Will Rock You” – w musicalu osiągnęła już…

0 Komentarzy

Podsumowanie sezonu teatralnego 2023/2024

Mój osobisty, niezależny, alfabetyczny spis spektakli i kreacji aktorskich, które zobaczyłam w tym sezonie po raz pierwszy i które najbardziej zapadły mi w pamięć. SPEKTAKLE „1989” – Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie, Gdański Teatr Szekspirowski, reż. Katarzyna Szyngiera Fot. Bartek Barczyk Wreszcie i mnie udało się zobaczyć najgłośniejszego, obsypanego nagrodami, od dwóch lat bijącego rekordy popularności „polskiego „Hamiltona” – chociaż zdobycie biletów nań istotnie do zadań łatwych nie należy. Porównywanie nie jest w dobrym tonie, ale w tym wypadku twórcy wcale się od tego nie odżegnują (pozwalają sobie nawet na muzyczny cytat z musicalu Lina-Manuela Mirandy).Skupiając się na istotnym…

0 Komentarzy

Młodzi gniewni grzeją rocka! – „School of Rock”

Jak myślicie – co mogło być efektem spotkania autora tekstów do piosenek Disneya, scenarzysty historycznego serialu „Downtown Abbey” oraz twórcy „Upiora w operze”? Rock oczywiście! A nawet… „School of Rock”! Glenn Slater (ten od Disneya), Julian Fellowes (ten od serialu) i Andrew Lloyd Webber (wiadomo) zrealizowali wspólnie musical na podstawie filmu pod tym samym tytułem i w 2015 roku zaprezentowali go na scenie nowojorskiego Winter Garden Theatre, gdzie pozostał przez kolejne cztery lata. Deweya Finna wyrzucono z kapeli, którą sam założył. Mieszka kątem u przyjaciela, Neda. Jego dziewczyna, Patty, nienawidzi Finna z całego serca. Właśnie stracił robotę w sklepie płytowym.…

0 Komentarzy

Krwawe gody – „Dracula”

Dawno, dawno temu, zanim niejaka Stephanie Meyer uczyniła zeń chodzącego do amerykańskiej szkoły średniej nastolatka o błyszczącej w słońcu skórze, a bijąca rekordy popularności ekranizacja dała mu twarz cierpiącego na chroniczne problemy gastryczne Roberta Pattinsona – wampir zaistniał jako jeden z najsilniejszych i najbardziej uniwersalnych mitów w kulturze. Samo określenie pojawiło się w pierwszej połowie XVIII wieku, ale wzmianki o istotach funkcjonujących pomiędzy światem żywych i umarłych, czerpiących siły witalne z wysysania ludzkiej krwi, znane są od starożytności, a ludowe podania pełne są strzyg, likantropów i demonów. Prawdziwy korowód upiorów trafił do literatury na przełomie XVIII i XIX wieku, wraz…

Możliwość komentowania Krwawe gody – „Dracula” została wyłączona

Choć goni nas czas… – „tik, tik… BUM!”

Jonathan David Larson (1960-1996) mieszkał w Nowym Jorku. Od dzieciństwa pasjonowała go sztuka. Uczył się gry na pianinie i trąbce, działał w szkolnym chórze, brał udział w przedstawieniach. Na studiach zaczął komponować. Pomiędzy 1983 a 1990 rokiem pracował nad musicalem „Superbia”, mając nadzieję, że dzieło to okaże się przepustką na Broadway. W końcu zwrócił na niego uwagę sam Stephen Sondheim! Tymczasem, aby mieć za co żyć i z czego opłacić czynsz (zajmował niezbyt prestiżowe lokum na Dolnym Manhattanie), w weekendy był kelnerem. A ponieważ czas płynął, sukces nie nadchodził, za to rosła jego frustracja – dał jej upust, pisząc tekst,…

0 Komentarzy