W „Empuzjonie” Olgi Tokarczuk przyroda staje się ucieleśnieniem unieważnianego na każdym kroku żeńskiego pierwiastka; pierwotną siłą pochłaniającą ofiary – przedstawicieli patriarchalnego porządku, którzy muszą w ramach zadośćuczynienia złożyć jej daninę z życia.
W „Czarownicach” – najnowszym autorskim musicalu Jakuba Szydłowskiego, z muzyką Jakuba Lubowicza, tłamszona i ograniczana kobiecość także próbuje znaleźć dla siebie ujście, co prowadzi do dramatycznych wydarzeń, a sytuacja wkrótce wymyka się spod kontroli…

Społeczność Salem, miejscowości zagubionej pośród gęstych lasów, z dala od wielkiego świata, definiują modlitwa i praca. Każdy tutaj realizuje przypisane mu zadania. Mężczyźni ustalają zasady, przewodzą, decydują o losach potomków, głoszą kazania i osądzają. Kobiety z pokorą słuchają i wypełniają ich wolę. Tak głosi Biblia. Tak każe Bóg. Jednak pod powierzchnią ściśle przestrzeganych reguł i purytańskich obyczajów kipią skrywane pragnienia. Pobożny i srogi pastor grzeszne sekrety próbuje utopić w coraz większych ilościach wina. Surowy, skupiony na pracy ojciec rodziny nie może się opędzić od myśli o pewnej pięknej, młodej dziewczynie. A grupa dorastających panien marzy o czymś więcej niż tylko o życiu wypełnionym modłami i harówką. Są młode, ciekawe świata poza rodzinnym miasteczkiem. Marzą o miłości, a nie tylko o małżeństwie z kimś, kogo wybierze dla nich ojciec. Namiastkę zakazanego owocu daje im Tituba, barbadoska niewolnica. Dziewczyny spotykają się z nią potajemnie, by wspólnie tańczyć, śpiewać, wypowiadać miłosne zaklęcia, poczuć dreszcz emocji…
Ale w pisanym przez patriarchat schemacie kobieta może grać tylko jedną z ról – świętej albo grzesznicy. Wolność, realizacja własnych pragnień? To z pewnością wynik podszeptów szatana, który tylko czeka, by omamić niewinne dusze. Kobietom należy przypomnieć, gdzie ich miejsce. Sprawić, by dająca im siłę solidarność rozsypała się w proch i zamieniła w festiwal podejrzliwości i donosów. Aby przetrwać, będą kłamać, manipulować, wyrządzać krzywdę, ranić i zdradzać.
W 1692 roku w amerykańskiej miejscowości Salem w związku z oskarżeniami o czary aresztowano około stu siedemdziesięciu osób, z czego dziewiętnaście zostało skazanych na śmierć. W 1952 roku pisarz Arthur Miller uczynił te wydarzenia kanwą swojego dramatu, który wszedł do kanonu literatury. Na całym świecie powstały liczne adaptacje sceniczne, filmowe, a nawet opera i balet „The Crucible” (tak brzmi tytuł w oryginale). W Polsce „Czarownice z Salem” przenoszono na teatralne deski ponad pięćdziesiąt razy.
Jakub Szydłowski nie ukrywa, że dramat Millera w dużym stopniu wpłynął na jego zainteresowanie się teatrem. Przez wiele lat nosił się z pomysłem zrealizowania musicalu inspirowanego sztuką. Udało mu się to w Krakowskim Teatrze VARIETE. Premiera „Czarownic” odbyła się 18 kwietnia br.

Niezwykle istotnym elementem spektaklu jest ukazanie funkcjonowania zbiorowości. Realizacja przedstawia zależności między poszczególnymi członkami społeczności oraz to, w jaki sposób wspólnota kształtuje rzeczywistość wokół siebie i jak egzekwuje odstępstwa od tego, co określa mianem normy.
Nie znaczy jednak, że zapomniano o indywidualizacji bohaterów – ci zostali w libretcie (autorstwa reżysera) pieczołowicie rozpisani.
Tituba w porywającej interpretacji Małgorzaty Chruściel to kobieta, u której od początku wyczuwa się hardość i moc. Jest – mimo swojego statusu – najbardziej niezależna spośród mieszkanek Salem. To ona pokazuje młodym dziewczynom ich siłę i sprawczość. A jeśli od początku jedynie realizuje założony plan? Jest ofiarą czy mścicielką? Aktorka tworzy wyrazistą kreację, łącząc umiejętności aktorskie i wokalne w sugestywną, daleką od banału całość.
Julia Totoszko umiejętnie ukazuje przemianę Abigail Williams. Dorastająca dziewczyna, ciekawa nowych doznań, dusząca się w ultrakonserwatywnym Salem, wkrótce udowodni, że anielskie oblicze skrywa umiejętność uwodzenia i zdobywania tego, czego pragnie. A potem… Czy jej działania są powodowane jedynie strachem? A może rozkoszuje się niespodziewanie zdobytą władzą? Młoda aktorka radzi sobie z wymagającą, niejednoznaczną rolą w niezwykle dojrzały sposób.
Ciekawa kreacja Karoliny Gwóźdź jako Mary Warren oddaje kruchość, ale także niezłomną lojalność i uczciwość bohaterki. Sceniczną świadomością urzeka młodziutka i utalentowana Inka Michalik w roli Betty Parris. Natalia Kujawa wykorzystuje wachlarz umiejętności komicznych, by stworzyć w gruncie rzeczy tragiczną postać Sary Good (warto być bliżej sceny, by nie uronić nic z mimiki aktorki). Świetna jest Justyna Cichomska jako niema Ruth Putnam – jej delikatne, pełne wyrazu taneczne etiudy łączą też poszczególne części musicalu.
Elizabeth Proctor w skupionej, przejmującej interpretacji Katarzyny Kanabus pozornie jest całkowicie uległa wobec męża, ale w chwili próby zaskakuje wewnętrzną siłą i odmową poddania się psychozie strachu oraz terroru.

W postaci Johna Proctora wybrzmiewają surowość, siła i poczucie odpowiedzialności ojca rodziny, które splatają się z emocjonalnym napięciem. John wie, że jego pragnienia są wbrew wszystkiemu, co dotychczas było dla niego ważne. Paweł Mielewczyk tworzy przykuwającą uwagę, przemyślaną kreację mężczyzny uwięzionego pomiędzy społecznymi wymogami, wartościami, które wyznaje, a pożądaniem, któremu nie potrafi się oprzeć.
William Proctor w wykonaniu Jakuba Cendrowskiego łączy cechy oddanego syna i młodego chłopaka, który nie chce rezygnować z marzeń o miłości i życiu po swojemu. Pastor Samuel Parris jest pełnym zakłamania obłudnikiem, ale interpretacja Grzegorza Pierczyńskiego akcentuje także jego mocowanie się z własnymi słabościami i świadomość grzechu. Jakub Szyperski w roli pastora Johna Hale’a uwydatnia sztywność oraz zasadniczość swojej postaci, które okazują się maską skrywającą pokłady tęsknoty i namiętności.
Forma „Czarownic” współgra z tematyką przedstawienia, dopowiadając sensy także na płaszczyźnie pozawerbalnej.
Intrygująca choreografia Jarosława Stańka nie jest tylko widowiskowym ozdobnikiem, jak to czasem bywa w musicalu, ale immanentną częścią opowiadanej historii. Marionetkowy taniec w sądzie oskarżonych mieszkanek Salem, ubranych w czerwone stroje i czepki, jak bohaterki „Opowieści podręcznej”, symbolizuje kobiecość represjonowaną, z kolei finał pierwszego aktu – tę uwolnioną, pozbawioną hamulców i dziką.

Kostiumy mieszkanek Salem odzwierciedlają ich skromne, zgodne z zasadami życie. Długim, prostym sukniom i pelerynom w palecie brązów, granatów, szarości towarzyszy biel koszul i czepków. Zgaszone barwy mają też sukienki młodych dziewczyn – elementem indywidualizującym je są zróżnicowane białe kołnierzyki. Czerwony turban na głowie Tituby od razu zwraca uwagę i wyróżnia ją spośród pozostałych kobiet. W męskich ubraniach, poza brązami i szarościami, pojawia się także surowa, pozbawiona ozdób czerń. I tu kostiumografka Magdalena Dąbrowska podkreśla charakter postaci detalami (są to np. eleganckie koronki zdobiące mankiety koszul pastora Hale’a).
Grzegorz Policiński znany jest z monumentalnych, efektownych prac scenograficznych. W VARIETE stworzył rozbudowane dekoracje, jakich teatr ten dotychczas chyba nie widział. Operuje w nich głównie brązami i beżami. Ściany z drewnianych desek otaczające scenę kojarzą się z ograniczeniem i pułapką, z której chcą się wyrwać młode dziewczyny. Złowróżbne sznury są jak metaforyczne więzy krępujące mieszkańców Salem. Światło (także w reżyserii Policińskiego) buduje narrację opowieści, eksponując lub dyskretnie otulając ciepłym blaskiem poszczególne postaci i fragmenty sceny. Wzbogacają ją również dopracowane i wyważone animacje Veraniki Siamionovej i Zachariasza Jędrzejczyka.

Wreszcie – last but not least – muzyka! Bo przecież “Czarownice” są musicalem – pierwszym autorskim musicalem na deskach VARIETE, co krakowski teatr z dumą podkreśla. Jakub Lubowicz współpracował z reżyserem Jakubem Szydłowskim kilkakrotnie, m.in. podczas realizacji wystawianego w łódzkim Muzycznym „Draculi”. Jednak w przeciwieństwie do tamtej partytury, o szerokim rozmachu i mocno filmowej w wyrazie – ta jest zaaranżowana na mniejszą ilość instrumentów, bardziej surowa, a dzięki sekcji rytmicznej i dętej pulsująca współczesnymi brzmieniami. Nie znaczy to, że brakuje jej różnorodności. Powracający kilkakrotnie jako repryza hymn „Pierwiosnki z Salem” brzmi niemal jak pieśń religijna. Są pełne silnych emocji songi („Jaskółka”, „Kobieta to iście diabelska istota”), utwory bardzo dynamiczne („Vodou to rodzina”) czy osobiste, delikatne wyznania miłości („Mężu mój”).
Mimo czasu trwania (ponad trzy godziny) przedstawienie nie traci dramaturgii, a wszystkie jego składowe tworzą spójną, wyrazistą plastycznie, intensywną emocjonalnie całość.
Kiedy Arthur Miller pisał „Czarownice z Salem”, w USA szalał maccarthyzm. Dramat opowiadający o kobietach oskarżanych o czary miał być parabolą losów hollywoodzkiego środowiska, podejrzewanego o sprzyjanie komunistom.
A dziś? W świecie zalewanym przez fake newsy, świecie mających się świetnie fanatyzmów religijnych i teorii spiskowych, we współczesnej rzeczywistości, w której blisko najwyższych władz amerykańskich znajdują się duchowi przywódcy głoszący całkowitą podległość kobiety wobec mężczyzny, konieczność odebrania kobietom praw wyborczych i powrotu do biblijnego patriarchatu – czy rzeczywiście tak daleko jesteśmy od siedemnastowiecznego Salem?
„Czarownice”, Teatr Muzyczny VARIETE, 17 kwietnia 2026r. (przedpremiera)
Libretto i reżyseria – Jakub Szydłowski
Muzyka – Jakub Lubowicz
Choreografia – Jarosław Staniek
Scenografia i reżyseria światła – Grzegorz Policiński
Kostiumy – Magdalena Dąbrowska
Kierownictwo muzyczne – Ignacy Matuszewski
Przygotowanie wokalne – Paulina Stekla
Animacje – Veranika Siamionova
Animacje, plakat – Zachariasz Jędrzejczyk
Tituba – Małgorzata Chruściel
Abigail Williams – Julia Totoszko
Mary Warren – Karolina Gwóźdź
Pastor John Hale – Jakub Szyperski
John Proctor – Paweł Mielewczyk
Pastor Samuel Parris – Grzegorz Pierczyński
Margaret Jacobs – Emilia Batko
Susanna Walcott – Paulina Mróz
Ruth Putnam – Justyna Cichomska
Joana Putnam – Misia Otczyk
Betty Parris – Inka Michalik
William Proctor – Jakub Cendrowski
Rebecca Nurse – Sylwia Chludzińska
Ann Putnam – Justyna Schneider
Elizabeth Proctor – Katarzyna Kanabus
Zastępca gubernatora Danforth/ Doktor Griggs – Paweł Erdman
Sarah Good/ Żona gubernatora – Natalia Kujawa
Szeryf Ezekiel Cheever – Filip Rogowski

