Po co tyle hałasu? „Nawiedzony toster pani Watterson”

Kiedy widzowie zajmują miejsca, na scenie trwa już preludium do spektaklu. Za ni to bramą, ni kratą otaczającą proscenium – dwoje ludzi w jasnych strojach. Poruszają się powoli, automatycznie, sobie tylko znanymi, wyznaczonymi torami. To Rankor (Natan Nogaj) i Jasio (Magdalena Kawecka) – pracownicy korporacji przyszłości. Przedstawienie rozpoczyna się od ich szkolenia, prowadzonego przez Coach (Inga Chmurzyńska), z wystudiowanym entuzjazmem wypluwającą z siebie potoki korporacyjnego bełkotu o rozwoju osobistym i byciu… najszczęśliwszą kiełbaską. Fot. Artur Wacławek Scena druga. Strzelczyni wyborowa, pani Watterson (Izabella Malik), poważnie ranna podczas wybuchu, w którym zginęła jej partnerka (Ewa Grysko), otrzymuje od firmy Janusz Cybernetyka…

0 Komentarzy

W pracy aktora liczy się zespołowość

Będąc dzieckiem, nie widział świata poza piłką nożną, ale pewnego dnia odkrył, że lubi grać nie tylko na boisku. Jako piętnastolatek zaczął pracę w dubbingu – ma na swoim koncie kilkadziesiąt zdubbingowanych filmów, seriali i gier komputerowych. Jeszcze zanim osiągnął pełnoletniość, łączył występy w Śródmiejskim Teatrze Muzycznym z rolą w serialu „Prawo Agaty”. Podczas nauki w szkole teatralnej całkiem pochłonął go musical.Widzowie znają go m.in. jako Gabe’a i Henry’ego w „Next to normal”, Zygmunta III Wazę w „Bitwie o tron”, Franza w „Rock of Ages”, Galileo Figaro w „We Will Rock You” czy Boqa w „Wicked”. Moim rozmówcą jest Maciej…

0 Komentarzy

Bezgrzeszne lata? „Chłopcy z Placu Miarki”

Kilka lat temu ze względów zawodowych wróciłam do lektury „Chłopców z Placu Broni”. Z odległej podstawówkowej przeszłości pamiętałam niewiele poza tym, że książka mi się podobała. Zaskoczyło mnie, jak odmiennie odebrałam ją jako osoba dorosła, pracująca na co dzień z młodymi ludźmi. Uderzył mnie przede wszystkim wątek przemocy wobec Nemeczka; ale nie ze strony przeciwników – Czerwonych Koszul, a jego własnej grupy, do której tak bardzo chciał należeć. Był jedynym szeregowcem, którego traktowano z wyższością i wzgardą. Jedynym, który musiał ciągle stawać na baczność i salutować pozostałym, którego karano poprzez wpisywanie nazwiska małymi literami do czarnej księgi. Dlaczego? Był najmłodszy,…

0 Komentarzy

Spaleni słońcem – „Hair”

W pomieszczeniu panuje półmrok. Pozbawiona dekoracji scena z boków i z tyłu obramowana jest metalowymi konstrukcjami przypominającymi rusztowania. Z rozstawionych na niej naczyń ulatuje zapach palonych kadzideł, uderzający egzotyczną, duszną intensywnością.Jesteśmy w hippisowskiej komunie sprzed prawie 60 (!) lat. W pustej przestrzeni pojawia się grupa młodych ludzi. Kobiety w zamaszystych, długich, kolorowych spódnicach i bluzkach w stylu etno, mężczyźni w haftowanych spodniach-dzwonach, fantazyjnych kamizelkach. Dżins, zamsz, kwiatowe wzory, opaski, mnóstwo biżuterii. I oczywiście długie włosy. Młodzi biorą naczynia w dłonie i rozpoczynają upojny taniec. Nadchodzi Era Wodnika… Fot. Kamil Szpilski Pod koniec lat 60. przez Amerykę przetaczała się rewolucja dzieci-kwiatów.…

0 Komentarzy

Ciemna strona księżyca – „Wilczy Księżyc”

Zamczysko. Takie miejscowości określa się nieładnie – również słowem na „z”. To może niech będzie… mieścina. Peryferyjna, senna, nudna. Mieszkańcy – w kołowrotku egzystencji z dnia na dzień, zmęczeni, przykurzeni... Sara, córka zabieganych właścicieli miejscowego zajazdu, a także jej przyjaciółka Klara, nie chcą takiego życia. Są młode, pragną się zakochać, czerpać, ile się da, z kolejnych dni, by poczuć pełnię. Tymczasem doświadczają jedynie pełni Wilczego Księżyca, który pojawia się nad Zamczyskiem i przysparza kolejnych zmartwień mieszkańcom. W okolicznych lasach słychać wycie wilków, a do miasteczka ściągają – ni mniej, ni więcej, tylko… wampiry. Sztuk cztery, ale zamieszania robią jak cała…

0 Komentarzy

Superstar – Od Nowa! – „Jesus Christ Superstar”

W ciemnym wnętrzu jarzą się zimnobłękitne światła. Pod ścianą naprzeciwko wejścia – podest, od którego odchodzi wąski wybieg w czarno-białą szachownicę. Po obu stronach – rusztowania z barierkami i schody. Na ścianach – graffiti, napisy, kolorowe neony.Przez słuchawki wsącza się w uszy transowa muzyka. Sala zapełnia się widzami, pomiędzy którymi snują się podejrzane typki. „U nas tu kupisz najtaniej, dobra w bród mamy, mój panie” – tutaj wszelkie używki są na wyciągnięcie ręki, a wszystko – na sprzedaż.Klubowe techno zostaje zastąpione dźwiękami gitary. Dołączają kolejne instrumenty, rozbrzmiewa rockowa uwertura. Na schodach do pomieszczenia pojawia się mężczyzna, entuzjastycznie witany przez zgromadzonych.…

0 Komentarzy

Wszyscyśmy z niego – „Ile węgla w nas?”

Siedzący z boku sceny mężczyzna w białej koszuli i czarnej kamizelce zaczyna wystukiwać rytm – na pudłach, szczeblach drabiny. Stukot nabiera tempa, początkowe nieregularne uderzenia stają się miarowe – jak w jednej ze scen filmu „Tańcząc w ciemnościach” Larsa von Triera, w której odgłosy narzędzi i maszyn hali fabrycznej powoli przekształcają się w piosenkę. „Ile węgla w nas?” – pytanie będące jednocześnie tytułem przedstawienia zadali sobie zaproszeni do projektu artyści, związani – ze względu na pochodzenie lub miejsce zamieszkania – z europejskimi obszarami (post)przemysłowymi: niemiecką Nadrenią Północną-Westfalią, francuskim regionem Hauts- de-France oraz Śląskiem.Żonglerka Anna Noemi Barth, tancerze: Maciej Cierzniak i…

0 Komentarzy

Podsumowanie sezonu 2024/2025

Moje indywidualne, alfabetyczne podsumowanie sezonu. Spektakle, role oraz jeden koncert i jedno rozczarowanie. SPEKTAKLE „Bękarty Bernadetty”, Teatr Śląski, Scena w Malarni, reż. Gabriel Gietzky Fot. Przemysław Jendroska W 2014 roku opinią publiczną wstrząsnął reportaż Justyny Kopińskiej o Ośrodku Wychowawczym Sióstr Boromeuszek w Zabrzu. Dyrektorka placówki, siostra Bernadetta, wraz z innymi zakonnicami, latami znęcała się nad wychowankami, biła, poniżała, przyzwalała na okrucieństwo oraz przemoc seksualną starszych podopiecznych wobec młodszych.Gabriel Gietzky zrealizował na Scenie w Malarni Teatru Śląskiego przedstawienie nawiązujące do tych wydarzeń. Mocne, gęste, ale uciekające od epatowania brutalnością w ruch, gesty, znaczące rekwizyty. Tekst Katarzyny Błaszczyńskiej – napisany konkretnym, odwołującym…

0 Komentarzy

Grawitacja nie obejmie nas – „Wicked”

Wiosną tego roku bujną zieleń w stolicy można było podziwiać nie tylko w Łazienkach czy Parku Skaryszewskim. Wyjątkowo zielonym miejscem stał się Teatr Muzyczny ROMA – i pozostanie taki na dłużej, a to za sprawą musicalu „Wicked”. Zieleń przy okazji tego spektaklu odmienia się na wszystkie sposoby – trudno tego uniknąć, skoro główną bohaterką jest zielona czarownica (i nie jest to żadna przenośnia), a amerykańskie zielone zapełniają konta producentów z szybkością lotu miotły, począwszy od broadwayowskiej premiery przedstawienia 22 lata temu (i powodując, że inni zapewne zielenieją z zazdrości). Musical wyreżyserował Stephen Schwartz według scenariusza Winnie Holzman na podstawie powieści…

0 Komentarzy

The show must go on – „Quo Vadis”

Henryk Sienkiewicz skonfrontował w „Quo Vadis” dwa światy – rozmiłowaną w doczesności cywilizację rzymską oraz rodzące się chrześcijaństwo. Nie ukrywał przy tym, że patrzy z chrześcijańskiego punktu widzenia, a jego powieść ma akcentować wyższość nowej religii nad patrycjuszowskim rozpasaniem. Cóż – wielu krytyków tuż po wydaniu utworu u schyłku XIX wieku twierdziło, że autor bardziej przekonująco odmalował tych odpychających i lubieżnych pogan niż ich pokornych, pełnych wiary antagonistów. Można nazywać autora „Trylogii” (za Gombrowiczem) „pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym”. Można kpić z fabularnego schematu biegu do ołtarza z przeszkodami, który z takim upodobaniem stosował w swoich powieściach, i krytykować to, że z…

0 Komentarzy