Po co tyle hałasu? „Nawiedzony toster pani Watterson”

Kiedy widzowie zajmują miejsca, na scenie trwa już preludium do spektaklu. Za ni to bramą, ni kratą otaczającą proscenium – dwoje ludzi w jasnych strojach. Poruszają się powoli, automatycznie, sobie tylko znanymi, wyznaczonymi torami. To Rankor (Natan Nogaj) i Jasio (Magdalena Kawecka) – pracownicy korporacji przyszłości. Przedstawienie rozpoczyna się od ich szkolenia, prowadzonego przez Coach (Inga Chmurzyńska), z wystudiowanym entuzjazmem wypluwającą z siebie potoki korporacyjnego bełkotu o rozwoju osobistym i byciu… najszczęśliwszą kiełbaską. Fot. Artur Wacławek Scena druga. Strzelczyni wyborowa, pani Watterson (Izabella Malik), poważnie ranna podczas wybuchu, w którym zginęła jej partnerka (Ewa Grysko), otrzymuje od firmy Janusz Cybernetyka…

0 Komentarzy

Ciemna strona księżyca – „Wilczy Księżyc”

Zamczysko. Takie miejscowości określa się nieładnie – również słowem na „z”. To może niech będzie… mieścina. Peryferyjna, senna, nudna. Mieszkańcy – w kołowrotku egzystencji z dnia na dzień, zmęczeni, przykurzeni... Sara, córka zabieganych właścicieli miejscowego zajazdu, a także jej przyjaciółka Klara, nie chcą takiego życia. Są młode, pragną się zakochać, czerpać, ile się da, z kolejnych dni, by poczuć pełnię. Tymczasem doświadczają jedynie pełni Wilczego Księżyca, który pojawia się nad Zamczyskiem i przysparza kolejnych zmartwień mieszkańcom. W okolicznych lasach słychać wycie wilków, a do miasteczka ściągają – ni mniej, ni więcej, tylko… wampiry. Sztuk cztery, ale zamieszania robią jak cała…

0 Komentarzy

Wszyscyśmy z niego – „Ile węgla w nas?”

Siedzący z boku sceny mężczyzna w białej koszuli i czarnej kamizelce zaczyna wystukiwać rytm – na pudłach, szczeblach drabiny. Stukot nabiera tempa, początkowe nieregularne uderzenia stają się miarowe – jak w jednej ze scen filmu „Tańcząc w ciemnościach” Larsa von Triera, w której odgłosy narzędzi i maszyn hali fabrycznej powoli przekształcają się w piosenkę. „Ile węgla w nas?” – pytanie będące jednocześnie tytułem przedstawienia zadali sobie zaproszeni do projektu artyści, związani – ze względu na pochodzenie lub miejsce zamieszkania – z europejskimi obszarami (post)przemysłowymi: niemiecką Nadrenią Północną-Westfalią, francuskim regionem Hauts- de-France oraz Śląskiem.Żonglerka Anna Noemi Barth, tancerze: Maciej Cierzniak i…

0 Komentarzy

Podsumowanie sezonu 2024/2025

Moje indywidualne, alfabetyczne podsumowanie sezonu. Spektakle, role oraz jeden koncert i jedno rozczarowanie. SPEKTAKLE „Bękarty Bernadetty”, Teatr Śląski, Scena w Malarni, reż. Gabriel Gietzky Fot. Przemysław Jendroska W 2014 roku opinią publiczną wstrząsnął reportaż Justyny Kopińskiej o Ośrodku Wychowawczym Sióstr Boromeuszek w Zabrzu. Dyrektorka placówki, siostra Bernadetta, wraz z innymi zakonnicami, latami znęcała się nad wychowankami, biła, poniżała, przyzwalała na okrucieństwo oraz przemoc seksualną starszych podopiecznych wobec młodszych.Gabriel Gietzky zrealizował na Scenie w Malarni Teatru Śląskiego przedstawienie nawiązujące do tych wydarzeń. Mocne, gęste, ale uciekające od epatowania brutalnością w ruch, gesty, znaczące rekwizyty. Tekst Katarzyny Błaszczyńskiej – napisany konkretnym, odwołującym…

0 Komentarzy

Dobrze widzi się tylko sercem (z czekolady) – „Serce z czekolady”

Królewna Płaczula łzy rzewne lejeI nikt w pałacu nie wie, co się dzieje!Ni król- ojciec, ni matka – czyja to jest wina?Skąd te fochy i dąsy, i złośnicy mina?W przedostatni czerwcowy weekend Małą Sceną Teatru Rozrywki zawładnęli Król i Królowa baśniowej krainy wraz z całym dworem – a to za sprawą bajki muzycznej „Serce z czekolady” w reżyserii Sławomira Banasia. Przedstawienie dla najmłodszych widzów (rekomendowane przez teatr od czwartego roku życia) opowiada o pewnej płaczliwej i wciąż niezadowolonej królewnie. Przyczyn jej zachowania próbują doszukać się wszyscy, począwszy od zatroskanych rodziców, na goniącej za sensacją dziennikarce kończąc. A może jakiś łotr…

0 Komentarzy

Teatr to rozmowa z drugim człowiekiem

Aktor teatralny, filmowy i telewizyjny. Reżyser. Autor utworów poetyckich, dramatycznych, tekstów piosenek, scenariuszy teatralnych, Twórca obrazów. Dyrektor artystyczny zabrzańskiego Teatru Nowego. Zaczynał od grania w… zespole heavymetalowym. Bo, jak mówi, wspólnym mianownikiem wszystkiego jest sztuka.Moim rozmówcą jest Zbigniew Stryj, reżyser kwietniowej premiery w Teatrze Rozrywki – „Rodziny Kerwoodów”. Co heavy metal ma wspólnego z teatrem? Wiem, skąd to pytanie (śmiech). Ale wystarczy spojrzeć chociażby na zespół Kiss. Albo Sabaton. I wiele innych – teatralizacja jest obecna w ich wizerunku, podczas koncertów. Chociaż największe show muzyczne w Polsce robił swego czasu wcale nie zespół metalowy, ale… Ich Troje. Mieli teatralny zamysł,…

0 Komentarzy

Dołącz do rodziny! – „Rodzina Kerwoodów”

„Rodzina, ach, rodzina! Nie cieszy, gdy jest, lecz kiedy jej ni ma, samotnyś jak pies” – śpiewali Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski w Kabarecie Starszych Panów. A do ich duetu mógłby dołączyć Tom Kerwood. Przed nim i jego żoną Lindą niezwykle ważny dzień – oczekują na wizytę urzędniczki z agencji adopcyjnej, której opinia zdecyduje, czy są w stanie sprawdzić się jako rodzice. Przygotowali się drobiazgowo, wiedzą, jak zapewnić przyszłemu dziecku doskonałą opiekę. Czy coś może pójść nie tak? Ano, kiedy na piętrze mieszka średni brat Toma, Dick, robiący rzekomo intratne, chociaż niekoniecznie legalne interesy w Calais i wykorzystujący w tym…

0 Komentarzy

Kosmiczne energie – „Rewia!” 28. Gala Sylwestrowa

Repertuar sylwestrowy teatrów muzycznych można z grubsza podzielić na dwie kategorie. Część z nich serwuje widzom któryś ze swoich spektakli, dodatkowo proponując lampkę szampana, ewentualnie drobny poczęstunek. I tak na przykład ostatnią noc 2024 roku można było spędzić w warszawskiej ROMIE w rytmie „We Will Rock You”, odliczać minuty do północy wraz z obsadą „Rent” w krakowskim Variété albo zatańczyć z „Tiną” w koszalińskiej Adrii.Druga grupa to teatry, które na tę okazję przygotowują specjalny program, premierowo prezentowany w noc sylwestrową i powtarzany potem w karnawale. Bywa, że takie koncerty mają wieloletnią tradycję, a widzowie z niecierpliwością oczekują ich kolejnych odsłon.…

0 Komentarzy

Ogniu, krocz za mną… – „MonsterS. Mordercze pieśni”

„Marionetki… Wszystko marionetki! Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…”. Ignacy Rzecki wypowiada te słowa w „Lalce”, przypatrując się ułożonej przez siebie w witrynie sklepowej wystawie zabawek. Przypomniały mi się, gdy zobaczyłam Alonę Szostak, która śpiewała utwór „Każdy wie” („Everybody Knows”), wczepiając się dłońmi w dwa sznury, niczym marionetka. Kto lub co determinuje ludzkie działania? Jaki sens mają podejmowane przez nas próby i dążenia? Jak bardzo jest istotne, gdzie się urodziliśmy, kogo spotkaliśmy na naszej drodze, kto nas kształtował? A może decyzja, kim jesteśmy i po której stronie stajemy…

0 Komentarzy

Pierwiastek ludzki – „Curie – trzy kolory”

Z zachowanych zdjęć – czarno-białych lub w sepii, pochodzących z różnych okresów życia – spogląda poważnie, śmiało, bez skrępowania. Ciemne oczy, upięte kręcone włosy. Noblistka, patronka szkół, postać z podręcznika – Maria Skłodowska-Curie.Artur Żymełka postanowił ożywić pomnik i opowiedzieć życie słynnej naukowczyni muzyką, światłem, a przede wszystkim – ruchem. Stworzył scenariusz, choreografię i wyreżyserował przedstawienie „Curie – trzy kolory”, które swoją prapremierę miało 13 września br. w Teatrze Rozrywki. Spektakl otwiera symboliczna scena: tancerze ubrani w cieliste stroje z naszytymi strukturalnymi wzorami chemicznymi w neonowych barwach stają się jądrem i elektronami atomu. Wizja stanowi efektowny prolog, po którym następują kolejne…

0 Komentarzy